Ciąża i Macierzyństwo

Wyjątkowo długa przerwa, wymuszona epidemią spowodowaną przez koronawirusa, sprawia, że tegoroczny powrót do szkoły może okazać się trudniejszy niż zwykle. Podpowiadamy, jak przygotować dziecko do tego wymagającego okresu i pomóc mu ograniczyć związany z nim stres.

Kilkumiesięczna przerwa w chodzeniu do szkoły wymaga ponownej adaptacji do środowiska szkolnego. Może ona zająć nawet kilka tygodni.

„Przerwa w uczęszczaniu do szkoły mogła wiele zmienić. W poprzednim roku szkolnym, dzieci zdążyły już nawiązać kontakty i przyjąć w grupie określone role. Trwało to jednak tylko do początku marca, a potem szkoły zostały zamknięte z powodu koronawirusa. Dlatego po powrocie, relacje i zażyłość między dziećmi mogą wyglądać nieco inaczej” - mówi Marta Giedyk, psycholog z Centrum Medycznego Damiana.

To jak te relacje teraz się ułożą zależy od tego, w jakich grupach dzieci widywały się podczas wakacji i po kwarantannie. Te, które mieszkają bliżej siebie zapewne miały możliwość spotykania się, inne porozumiewały się za pomocą komunikatorów.

„Już tutaj rysują się pierwsze różnice, bowiem nie każde dziecko w takim samym zakresie ma dostęp do Internetu, nie wszystkie też miały możliwość spotkania się. W konsekwencji wypracowane relacje rówieśnicze uległy zmianie. Dlatego teraz, po powrocie, wszyscy będą przechodzić ponowną adaptację rówieśniczą” – zaznacza psycholog.

Szkoła – oprócz relacji rówieśniczych, to jednak przede wszystkim nauka. A ta – szczególnie w przypadku dzieci, w dużej mierze zależy od poczucia bezpieczeństwa w środowisku szkolnym. Do tego potrzebna jest przyjazna atmosfera, świadomość przynależności do grupy, znalezienie przyjaciół.

„Na odnalezienie się w grupie potrzeba czasu niezbędnego na odnowienie kontaktów z rówieśnikami po przerwie i ponowne poznanie struktury grupy. Pamiętajmy, że stan niepokoju i stresu związany z sytuacjami społecznymi utrudnia koncentrację, zapamiętywanie oraz przyswajanie nowych informacji” – zwraca uwagę specjalistka.

Jak pomóc dziecku odnaleźć się na nowo w szkole

  • Ważne jest tempo wchodzenia w nowy rok szkolny. Dotychczas dzieci już od początku września, zaczynały dodatkowe zajęcia: językowe, muzyczne czy sportowe. W nowej epidemicznej rzeczywistości warto trochę zwolnić, nie układać od razu sztywnego, napiętego planu pozalekcyjnego. Daj dziecku czas na ponowne wejście w szkolny rytm. Już sam powrót do regularnych zajęć w szkole to duża zmiana i obciążenie. Starajmy się nie przytłoczyć dziecka totalną modyfikacją trybu dnia.
  • W związku z epidemią pewne zachowania dzieci przebywających w szkole będą musiały ulec zmianie. Częste dezynfekowanie rąk i utrzymywanie większego dystansu między sobą to niezbyt naturalne dla dzieci zachowania. Tym trudniejsze, że budowanie relacji u dzieci często ma też charakter niewerbalny. Częstowanie się jedzeniem, „dawanie sobie łyka”, wymienianie się zabawkami czy innymi przedmiotami to dla nich coś naturalnego. Niestety teraz i to będzie musiało zostać ograniczone. Rodzice muszą więc tłumaczyć swoim dzieciom dlaczego to ważne, aby nie pić po sobie z jednej butelki, nie częstować się batonikami, etc.
  • Mając na uwadze, że takie zachowania często po prostu budują relacje warto zadbać, żeby dziecko miało przy sobie np. swoją słomkę, a do śniadaniówki zapakować dodatkowo jakieś smakołyki podzielone na części, aby dziecko mogło, jeśli chce, poczęstować czymś kolegów.
  • Pamiętajmy, że to co z punktu widzenia dorosłego jest mało ważne, w świecie dzieci może powodować konflikty, wpływać na ich relacje lub na postrzeganie w grupie. Dlatego warto dyskretnie obserwować relacje dziecka z rówieśnikami i wsłuchiwać się w jego potrzeby.
  • Interesuj się tym, co dzieje się w szkole, podpytuj o innych, o to co działo się każdego dnia. Bądź też otwarty na sygnały, które dziecko samo wysyła. Pamiętaj, że dla niego ważna jest już sama świadomość, że interesujesz się jego sprawami i to, że jesteś obok, po jego stronie.

mw, zdrowie.pap.pl