Dieta i Odchudzanie

Caffé Latte na dobry początek dnia, espresso w południe by doładować wyczerpujące się akumulatory energetyczne, a może delikatne cappuccino przy wieczornych plotkach z przyjaciółką? Kawa jest niewątpliwie ulubiony napojem wielu z nas, bez którego nie wyobrażamy sobie codziennego funkcjonowania oraz spotkań towarzyskich.

Codziennie na  świecie wypija się ponad 2 miliardy filiżanek kawy dziennie, do regularnego picia kawy przyznaje się około 80% ludzkości (więcej mężczyzn niż kobiet). Do Polski kawa trafiła pod koniec XVII wieku, obecnie statystyczny Polak konsumuje jej około 3 kilogramów w skali roku (dla porównania w Skandynawii jest to około 13 kilogramów na osobę rocznie). Kawę cenimy przede wszystkim za smak oraz pobudzające właściwości, które zawdzięczamy zawartej w jej ziarnach kofeinie. Jednak to nie wszystko,  bowiem kawa jest również bogatym źródłem przeciwutleniaczy, których głównym zadaniem jest neutralizowanie szkodliwego działania wolnych rodników na nasz organizm. Jest to szczególnie ważne, gdyż ich nadmiar prowadzić może do chorób układu krążenia, przyczynia się do rozwoju nowotworów, obniża naszą odporność i przyśpiesza proces starzenia się skóry. A przecież każda z nas chce być zdrowa no i długo cieszyć się gładką cerą.  Dlaczego by więc nie połączyć przyjemnego z pożytecznym i nie zadbać o zdrowie (oraz urodę) pijąc… zieloną kawę?

Zielona kawa-czym jest?

Zielona kawa to najprościej mówiąc surowe ziarna kawowca, które nie zostały poddane procesowi palenia ( nadającemu ziarnom kawy czarnego koloru oraz charakterystycznego smaku i aromatu). To właśnie z tego powodu jest ona szczególnie bogata w  wiele cennych dla naszego zdrowia substancji, które nie zostały zniszczone pod wpływem wysokiej temperatury związanej z obróbką termiczną ziaren kawy. Należą do nich między innymi: kwas ferulowy, kwas salicylowy, kofeina. Witaminy: B1, B2, B12, kwas foliowy, kwas pantotenowy, witamina C. Składniki mineralne: cynk, fosfor, magnez, potas, miedź, żelazo, sód, wapń. Na szczególną uwagę zasługuje obecny w jej ziarnach w dużej ilości ( aż 60000 mg/kg) kwas chlorogenowy. Kwas ten jest silnym antyoksydantem, który odpowiada za wiele prozdrowotnych właściwości omawianej kawy.

Jak zielona kawa wpływa na nasz organizm?

  • Zapobiega rozwojowi chorób cywilizacyjnych.
  • Działa przeciwnowotworowo.
  • Zmniejsza apetyt.
  • Poprzez swoje żółciopędne działanie chroni wątrobę.
  • Dodaje energii, zmniejsza psychiczne oraz fizyczne zmęczenie, pobudza, zwiększa wydolność fizyczną naszego organizmu, nie podrażniając przy tym żołądka jak klasyczna czarna kawa.
  • Wykazuje działanie przeciwzapalne i przeciwgorączkowe.
  • Spowalnia proces starzenia się organizmu.
  • Zmniejsza cellulit.
  • Wpływa na utrzymanie prawidłowego stężenia cholesterolu we krwi.
  • Pomocna w terapii osób z Alzheimerem.
  • Zmniejsza wchłanianie cukru, wskazana dla osób z cukrzycą typu II.
  • Zapobiega rozwojowi próchnicy.
  • Wzmacnia odporność, działa antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo.

Zielona kawa a odchudzanie

Jeżeli słyszałaś wcześniej o zielonej kawie to najprawdopodobniej w kontekście jej odchudzających właściwości. Jednak czy faktycznie ta kawa bez zbędnego wysiłku w cudowny sposób zrobi z nas modelki Victoria’s Secret? Tu muszę was rozczarować, samo picie zielonej kawy czy spożywanie kapsułek z jej ekstraktem nie przyniesie niestety takiego efektu. Kilka lat temu przeprowadzono badania na 100 osobach, z których połowa otrzymała ekstrakt z zielonej kawy, zaś druga połowa placebo. Jaki wynik? Otóż po dwóch tygodniach osoby spożywające placebo były szczuplejsze przeciętnie o 0,5 kg natomiast te otrzymujące ekstrakt z omawianej kawy- zrzuciły tych kilogramów średnio 0,9. Oczywiście spodziewany efekt odchudzający zależy też od indywidualnych predyspozycji, jednak najlepsze efekty osiągniecie stosując oprócz zielonej kawy również urozmaiconą, bogatą w zdrowe produkty dietę oraz włączając do codziennego trybu życia aktywność fizyczną. Czyli wspomagacz odchudzania jak najbardziej, cudowny lek na otyłość- jednak nie.

Zielona kawa-nie dla każdego.

Niestety, są osoby, które ze względu na zawartą w kawie (każdej) kofeinę powinny zachować ostrożność w jej spożywaniu, lub też całkowicie z niej zrezygnować. Nie jest ona bowiem wskazana dla: kobiet w ciąży i karmiących piersią, dzieci poniżej 16 roku życia, osób z jaskrą ( kofeina zawarta w zielonej kawie powoduje szybki wzrost ciśnienia wewnątrz oka), cierpiących na zaburzenia krzepnięcia krwi. Ostrożność powinny zachować osoby z osteoporozą (kofeina wypłukuje wapń), zespołem jelita drażliwego, z nadciśnieniem i chorobami serca. Kawa może powodować uczulenie, w takim przypadku należy z niej zrezygnować. Zalecana dzienna dawka zielonej kawy to maksymalnie 2 filiżanki. Jeżeli zdecydujesz się na kapsułki z ekstraktem kawowym to bezwzględnie należy przestrzegać dawek ustalonych przez producenta danego preparatu. W razie pojawienia się jakichkolwiek wątpliwości dotyczących picia zielonej kawy, szczególnie przy współwystępujących chorobach warto dla bezpieczeństwa skonsultować się z lekarzem.

Jak parzyć zieloną kawę?

Sposób przygotowania naparu z zielonej kawy zależy od tego czy kupiliśmy surowe ziarna, czy już gotowy, jej zmielony ekstrakt. W przypadku kawy w ziarnkach należy odmierzoną porcję ziaren zostawić w wodzie na jedną noc, następnie taką wodę zamieszać, zagotować i doprowadzić do wrzenia. Zmniejszamy temperaturę gotowania do około 90 stopni Celsjusza i podgrzewamy jeszcze 15 minut, od czasu do czasu mieszając. Odstawiamy na godzinę, po tym czasie przelewamy przez sitko w celu oddzielenia ziaren. Gdy napój okaże się zbyt mocny w smaku należy go rozcieńczyć wodą.

Jeżeli zaś posiadamy gotowy, już zmielony ekstrakt zielonej kawy wtedy sprawa jest uproszczona: 1 łyżeczkę takiego ekstraktu zalewamy gorącą wodą (temperatura 90 stopni Celsjusza), następnie zaparzamy przez około 10 minut i gotowe. Ponieważ smak (oraz kolor) takiego napoju znacząco różni się od typowej czarnej palonej kawy, i nie każdemu przypadnie do gustu, warto dodać do niego miód, kardamon, ewentualnie posłodzić niewielką ilością cukru.

Na zdrowie!